Dieta rozdzielna

Obecnie racjonalne żywienie jest tematem, który interesuje bardzo wiele osób. Wśród pionierów opracowujących korzystne dla naszego organizmu diety jest doktor Hay. Jego dziełem jest dieta rozdzielna.

Obecnie racjonalne żywienie jest tematem, który interesuje bardzo wiele osób. Wśród pionierów opracowujących korzystne dla naszego organizmu diety jest doktor Hay. Jego dziełem jest dieta rozdzielna.
fot. ifong/Shutterstock

Obecnie racjonalne żywienie jest tematem, który interesuje bardzo wiele osób. Jednak jeszcze kilkadziesiąt lat temu niewielu zwracało uwagę na to, co ląduje na ich talerzu. Wśród pionierów opracowujących korzystne dla naszego organizmu diety jest doktor Hay. Jego dziełem jest dieta rozdzielna. Doktor Hay prowadził badania nad dietą rozdzielną w latach 20. poprzedniego wieku. Po około 30 latach wydał książkę, w której udostępnił ogółowi wyniki swoich obserwacji. Co interesujące, eksperymentował sam na sobie. Cierpiał na groźną i uważaną za nieuleczalną chorobę nerek. Dzięki diecie rozdzielnej udało mu się wyleczyć.

Podstawowym przykazaniem diety rozdzielnej jest zakaz łączenia w jednym posiłku produktów spożywczych należących do różnych grup. Doktor Hay wyróżnił 3 takie grupy: węglowodanową, białkową oraz neutralną. Ta ostatnia współgra z wszystkimi, lecz dwie pierwsze nigdy nie powinny razem lądować na talerzu i w naszym żołądku. Dlaczego? Jeszcze zanim doktor Hay doszedł do swoich wniosków, inny naukowiec, Rosjanin o nazwisku Pawłow, zaobserwował, że mięso jest przez nas trawione dwukrotnie dłużej niż produkty skrobiowe. Co więcej, gdy w jednym posiłku połączył mięso i skrobię, czas trawienia wydłużył się dwukrotnie. Nasunęło mu to wniosek, iż takie odżywianie bardzo obciąża nasz układ trawienny i jest mało efektywne.

Tym samym tropem podążał doktor Hay. Żołądek, aby przeprowadzić proces trawienia, wydziela kwasy. Mają one różny skład, zależnie od tego, co do żołądka trafiło. Dlatego, jeśli w jednym posiłku wrzucimy w siebie produkty z różnych grup, kwasy działają mało efektywnie. Przegryzione i częściowo strawione pożywienie zalega w układzie. Zachodzą niekorzystne procesy, takie jak fermentacja i gnicie, w toku których wydzielają się szkodliwe substancje. Część z nich jest wydalana z moczem, jednak ciało nie radzi sobie z ich nadmiarem. To jest przyczyną chorób.

Doktor Hay opracował więc dietę, która pozwala w prosty sposób uniknąć tych zagrożeń. Wystarczy unikać łączenia produktów z grupy węglowodanowej i białkowej. Wbrew pozorom nie jest to trudne, chociaż wymaga porzucenia dotychczasowych nawyków żywieniowych. Chociażby tradycyjny polski obiad nie jest dla nas zbyt zdrowy. Podejście, że im bardziej urozmaicony skład, tym lepiej, okazuje się błędne. Ziemniaki, mięso i surówka na jednym talerzu to prosta droga do przewlekłych chorób. Do tego często dochodzi zupa, deser, popijanie słodkimi napojami. Wszystkie te produkty razem wzięte tworzą w naszym brzuchu miks, z którym nie poradzi sobie nawet najbardziej sprawny żołądek.

Dieta rozdzielna opiera się na bardzo prostych założeniach i jest też prosta w stosowaniu. Jedyne, co należy sobie przyswoić, to listy produktów przypisanych do poszczególnych grup. I tak, przykładowo, w grupie białkowej znajdują się gotowane mięsa (także ryby), jajka, nabiał. W grupie węglowodanowej cukier, pieczywo, suszone owoce. Grupa neutralna to większość świeżych owoców, warzywa, naturalne soki. Rozdzielanie produktów powinno też być uzupełnione wybieraniem jedynie naturalnego pożywienia. Przetworzona żywność nie jest zdrowa. Lepiej unikać kupowania gotowych posiłków, szczególnie tzw. fast foodów i junk foodów, wybierać zaś produkty proste i naturalne.