Potrawy świąteczne - Wigilia

Jak co roku każdy po raz kolejny zastanawia się co zaserwować tym razem. Mowa oczywiście o potrawach wigilijnych.

Jak co roku każdy po raz kolejny zastanawia się co zaserwować tym razem. Mowa oczywiście o potrawach wigilijnych.
fot. Teresa Kasprzycka/Shutterstock

Jak co roku każdy po raz kolejny zastanawia się co "zaserwować" tym razem. Mowa oczywiście o potrawach wigilijnych. Często wygrywa tradycja, bo czy możemy wyobrazić sobie stół wigilijny bez popularnych i jakże pysznych pierogów, barszczu z uszkami czy karpia? Oczywiście że nie i bardzo dobrze! Warto jednak pamiętać, że potraw powinno być aż dwanaście, tak więc możemy pozwolić sobie na choć jedną innowację, która z pewnością zaskoczy domowników.

Aby nie odbiegać całkowicie od tematyki świątecznej, zaproponujemy państwu pierogi z suszonymi owocami, miodem i orzechami. Każda kobieta zna przepis na ciasto pierogowe, magia natomiast tkwi w farszu! tak więc: suszone śliwy, jabłka, morele i rodzynki (możemy owoce zmieszać lub wybrać te za którymi przypadamy) zalewamy wrzątkiem aby zmiękły i zostawiamy pod przykryciem na kilkanaście minut. Po tym czasie wodę odlewamy, suszki zostawiamy do ostygnięcia, następnie kroimy je w średnią kostkę, wkładamy do naczynia dodajmy odrobinę miodu (ilość farszu zależy od porcji jaką zamierzamy przygotować). Po ulepieniu i ugotowaniu pierogów pora na zwieńczenie a dokładniej na tzw. polewę. Około 10 dag pokrojonych orzechów, najlepiej włoskich prażymy przez chwilkę na suchej patelni nie doprowadzając do przypalenia( wydobywa to ich szlachetny smak). Następnie w rondelku topimy ok 1/3 kostki masła, po czym dodajemy kilka łyżek miodu i wcześniej przygotowane orzechy. Całość mieszamy i po chwili zdejmujemy z ognia, polewamy ciepłe jeszcze pierogi. Zaleca się to zrobić zaraz przed podaniem na stół. Niepowtarzalny smak gwarantowany!

Było na słodko, teraz czas na ostro. Tym razem również nie odchodzimy całkowicie od tradycji. Czas na rybę! Około trzy, cztery filety z dowolnej ryby przepuszczamy przez maszynkę razem z pietruszką (najlepiej dodać także natkę, może być mrożona), marchewką i kilkoma ząbkami czosnku. Całość mieszamy z jajkiem, solą i pieprzem. formujemy najlepiej małe kuleczki o średnicy ok 4 lub 5 cm, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na wolnym ogniu. Do tego proponujemy 3 różne dipy do wyboru; czosnkowy, pikantny i pietruszkowo-koperkowy. Ten ostatni wymaga posiadania natki pietruszki i koperku a robimy go w następujący sposób: Do pojemnika wlewamy ok pół szklanki śmietany, łyżeczkę majonezu sól pieprz oraz dość znaczną ilość natek i oczywiście miksujemy. Danie bardzo proste a smakować będzie zapewne wszystkim, a co najważniejsze najmłodszym.